Dowcipy: O Nauczycielach Dodaj dowcip »
Siedzą dwaj profesorowie przy lanczu w s..
Siedzą dwaj profesorowie przy lanczu w szkole, i jeden pyta drugiego: - Słuchaj, co masz do jedzenia?
- Banana.
- A dlaczego on jest brązowy?
- Bo jem go drugi raz.
- Od dziś będziemy liczyli na komputerac..
- Od dziś będziemy liczyli na komputerach! - oznajmiła nauczycielka - Wspaniale! Znakomicie!! - cieszą się uczniowie.
- No to kto mi powie, ile będzie pięć komputerów dodać dwadzieścia jeden komputerów?...
Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę - na..
Mąż odwozi do szpitala rodzącą żonę - nauczycielkę polskiego. Ta nazajutrz dzwoni do męża: - Kochany, jestem taka szczęśliwa! Wyobraź sobie: rodzaj męski, liczba mnoga!
Nauczycielka języka polskiego obściskuje..
Nauczycielka języka polskiego obściskuje się ze swoim narzeczonym. Po chwili narzeczony szepcze jej do ucha: - Kocham.
- Pełnym zdaniem proszę, pełnym zdaniem.
O czym powinni pamiętać nauczyciele wych..
O czym powinni pamiętać nauczyciele wychowania seksualnego? - Aby nie zadawać prac domowych!
Przed wizytacją w szkole nauczyciel usta..
Przed wizytacją w szkole nauczyciel ustala: - Jak o coś zapytam, niech zgłaszają się wszyscy. Ci co wiedzą - prawą ręką, Ci co nie wiedzą - lewą ręką.
Nauczycielka wysyła mnie do gabinetu dyr..
Nauczycielka wysyła mnie do gabinetu dyrektora za coś, czego nie zrobiłem...
- A czego nie zrobiłeś?
- Pracy domowej.
- Nasza nauczycielka mówi sama do siebie..
- Nasza nauczycielka mówi sama do siebie. Czy wasza też? - Nie, nasza myśli, że jej słuchamy.
Nauczyciel napisał w dzienniczku uczenni..
Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy: - Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.
Nazajutrz dziewczynka przyniosła dzienniczek z adnotacją ojca:
- To pestka gdyby pan słyszał jej matkę!
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założ..
Pani przedszkolanka pomaga dziecku założyć wysokie, zimowe butki. Szarpie się, męczy, ciągnie... - No, weszły!
Spocona siedzi na podłodze, dziecko mówi:
- Ale mam buciki odwrotnie...
Pani patrzy, faktycznie! No to je ściągają, mordują się, sapią... Uuuf, zeszły! Wciągają je znowu, sapią, ciągną, ale nie chcą wejść..... Uuuf, weszły!
Pani siedzi, dyszy a dziecko mówi:
- Ale to nie moje buciki....
Pani niebezpiecznie zwężyły się oczy. Odczekała i znowu szarpie się z butami... Zeszły!
Na to dziecko :
-...bo to są buciki mojego brata ale mama kazała mi je nosić.
Pani zacisnęła ręce mocno na szafce, odczekała, aż przestaną jej się trząść, i znowu pomaga dziecku wciągnąć buty. Wciągają, wciągają..... weszły!.
- No dobrze - mówi wykończona pani - a gdzie masz rękawiczki?
- W bucikach.
- Nie rozumiem, jak jeden człowiek może ..
- Nie rozumiem, jak jeden człowiek może robić tyle błędów? - Mówi nauczyciel do ucznia. - Wcale nie jeden - odpowiada uczeń. Pomagali mi brat i siostra.
Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do kla..
Pewnego dnia nauczycielka wchodzi do klasy i spostrzega, że ktoś napisał na tablicy słowo penis bardzo małymi literami. Odwraca się w poszukiwaniu sprawcy, lecz nikogo nie znajduje. Szybko ściera wyraz i rozpoczyna zajęcia. Następnego dnia wchodzi do klasy i tym razem zauważa wyraz penis napisany większymi literami i znów sytuacja się powtarza, nie znajdując winnych rozpoczyna zajęcia. I tak przez około tydzień, zawsze po wejściu do klasy znajdowała to okropne słowo napisane coraz większymi literami. W końcu pewnego dnia, wchodząc do klasy spodziewała się zostać przywitaną tym samym słowem napisanym na tablicy, jednak tym razem zauważyła napis: - Im więcej go trzesz, tym większy się staje.
Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulic..
Panie władzo! Szybko! Tam za rogiem ulicy... - wołają dwaj zadyszani chłopcy do przechodzącego policjanta. - Co się stało?
- Tam... nasz nauczyciel...
- Wypadek?!
- Nie... on nieprawidłowo zaparkował!
Młody nauczyciel i stary idą razem na le..
Młody nauczyciel i stary idą razem na lekcję. Młody - stosy kserówek, teka wypchana książkami, dziennik w zębach. Stary idzie na luzaka, niesie tylko klucz od sali. Młody mówi z podziwem:
- No no, po tylu latach pracy, to pan ma to wszystko w głowie?
- Nie synu, w dupie...
Mówi nauczycielka:
- W mojej klasie, ..
Mówi nauczycielka: - W mojej klasie, dzieci są bardzo muzykalne. Wszystkie grają mi na nerwach.



